Ryki

Chciała sprzedać żyrandole, straciła blisko 19 tysięcy

Region Wt. 05.03.2024 16:10:11
05
mar 2024

Blisko 19 tysięcy złotych straciła 42-latka, która za pośrednictwem portalu ogłoszeniowego chciała sprzedać żyrandole. Rzekomy kupujący przesłał jej link do potwierdzenia transakcji i odbioru płatności. Kiedy w niego kliknęła, weszła na fałszywą stronę firmy przesyłkowej i bankowości elektronicznej. Następnie przekazała cztery kody BLIK oraz numery z karty płatniczej rzekomej pracownicy firmy kurierskiej. Jak się okazało było to oszustwo i zamiast autoryzacji danych, zatwierdziła transakcje, przez które straciła gotówkę.

Ryccy policjanci prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa, którego ofiarą padła 42-letnia mieszkanka powiatu ryckiego. Kobieta wystawiła na jednym z portali ogłoszeniowych do sprzedaży żyrandole. Osoba zainteresowana zakupem nawiązała kontakt ze sprzedającą poprzez komunikator społecznościowy.

Sprawca poprosił 42-latkę o podanie danych osobowych i kontaktowych, w tym adresu poczty elektronicznej w celu dokonania transakcji. Pokrzywdzona przesłała wypełniony formularz i po chwili otrzymała wiadomość e-mail, która zawierał komunikat: „Witam! Twój przedmiot został opłacony i zarezerwowany. Dostawa została stworzona. Musisz otrzymać płatność i wysłać towar odbiorcy. Być może będziemy musieli sprawdzić paczkę. Aby kontynuować kliknij przycisk poniżej”.

Kobieta postąpiła zgodnie z instrukcją i po kliknięciu w przycisk wyświetliły się dane odbiorcy paczki. Następnie otrzymała informację, że paczka jest opłacona i kliknęła opcję „odbierz”. Wtedy została przekierowana na stronę logowania banku.

Po błędnym wpisaniu hasła strona do logowania zawiesiła się. Po jakimś czasie 42-latka otrzymała połączenie telefoniczne z numeru telefonu stacjonarnego z kierunkowym z Warszawy. W słuchawce usłyszała głos kobiety, która poinformowała, że jest przedstawicielką firmy wysyłkowej i jest problem z zalogowaniem przez aplikację bankową.

Fałszywa pracownica wykorzystując legendę „weryfikacji tożsamości zgłaszającej” poprosiła o wygenerowanie i podanie czterech kolejnych kodów BLIK. Pokrzywdzona posłuchała konsultantki i podała kody BLIK, które autoryzowała w aplikacji bankowej.

Dalej rozmówczyni przekonała sprzedającą do podania numeru swojej karty płatniczej oraz kodu CVV, po czym ponownie zatwierdziła transakcję autoryzując ją aplikacją. Po tym rozmowę zakończono.

Gdy po krótkiej chwili 42-latka zalogowała się do swojej bankowości, zauważyła, że z jej konta zostały wypłacone w czterech transakcjach bankomatowych pieniądze za pomocą podanych kodów BLIK oraz została wykonana transakcja kartą płatniczą. Łączna wartość utraconych pieniędzy to blisko 19 tysięcy złotych. Kobieta dopiero wtedy zrozumiała, że padła ofiarą oszustwa i zgłosiła sprawę na policję.

Policja apeluje o czujność i dokładne sprawdzanie, gdzie i komu udostępniamy swoje dane, hasła dostępu do karty, konta. Nigdy nie klikaj w podsyłane przez nieznane osoby linki. Pod żadnym pozorem nie przelewaj też pieniędzy za pomocą portali społecznościowych czy poprzez udostępnianie kodu BLIK. Zanim wykonasz jakikolwiek ruch, upewnij się, że operacja jest bezpieczna, a osoba, której przelewasz pieniądze jest tą właściwą. Pamiętaj, że kod CVV do karty podajemy tylko wtedy, gdy sami robimy zakupy, a nie gdy ktoś nas o to poprosi. Jeśli kupujący wymaga od ciebie wejścia w przesłany link, logowania się na stronę banku lub płatności elektronicznej, możesz być pewny, że to oszustwo. Bądź ostrożny, nigdy nie wiesz, kto siedzi po drugiej stronie ekranu.

aspirant Łukasz Filipek, KPP Ryki
Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Mateusz Biernacki

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.